![]()
Kojarzycie piosenkę U2 – Sunday Bloody Sunday? Utwór napisany został przez Bono, aby upamiętnić wydarzenie, które miało miejsce w Irlandii Północnej w mieście Derry 30 stycznia 1972 roku. Komandosi angielscy otworzyli tego dnia ogień do pokojowej demonstracji mordując 14-cie i raniąc 17-cie osób.

fot. Maridal
O nazwę miasta od dłuższego czasu toczy się zażarty spór. Angole nazywają je oficjalnie od momentu zdobycia i pacyfikacji w 1611 r. – LondonDerry, a Irlandczycy z Republiki po prostu Derry. Władze, w zależności od tego kto aktualnie rządzi miastem, promują nazwę pro-angielską, bądź pro-irlandzką. Na rogatkach miasta próżno szukać tablicy wjazdowej. Żadna z nich nie przetrwała próby czasu, wyrywana lub dewastowana przez grupy reprezentujące jedną bądź drugą opcję polityczną.
Trzeba też uważać gdzie i jak wymawiamy nazwę miasta. W dzielnicy katolickiej wskazane jest mówić Derry a w protestanckiej – Londonderry. Pomyłka może zakończyć się złamanym nosem lub przestawieniem szczęki.

fot. Maridal
Także jadąc autobusem np. z miejscowości Sligo, jak ja to czyniłem, wsiadałem do pojazdu z napisem Derry. Gdybym podobną podróż rozpoczynał w Belfaście wsiadłabym do autokaru z napisem Londonderry.
Poza tym Derry, to miasto w którym zachowały się w całości średniowieczne mury miejsckie. Jest to chyba ewenement na skalę Europy. Zwiedzenie tego drugiego co do wielkości miasta w Irlandii Północnej zajęło mi 4 godziny.

fot. Maridal
My Polacy mamy swoją „Kopalnię Wujek” i „Masakrę robotników w Gdyni”, a Irlandczycy „Krwawą niedzielę w Derry. My zakodowaną głęboko nieufność do Niemców i Rosjan a Irlandczycy niechęć do Anglików.
Na zakończenie polecam film: „W imię ojca” z 1993 roku. Kto nie widział, a zainteresowało go to o czym piszę, jest to pozycja obowiązkowa, mocno poszerzająca wiedzę na temat relacji pomiędzy “Brytolami” i “IROlami”.













Krzych says:
a jak chcesz sie Mario napic Guinnessa w Dublinie to zapraszam. Moge nawet szlakiem U2 oprowadzic. Jana tez zapraszam, niech juz strace
sie 15, 2009, 17:34:05Maridal says:
hej dzięki – szkoda, że się wcześniej nie zgadaliśmy – byłem nawet jeden dzień w Dublinie. Może następnym razem?
sie 15, 2009, 13:08:37Krzych says:
jak cus to teksc 0868656578 busem nie klopot dojechac jak bedziesz wolny :]
sie 15, 2009, 13:24:25Maridal says:
Ale ja już w Polsce
busem troszki długo się jedzie… a Guinnessik z kija to piękna sprawa – nie lubiłem ale zmadrzalem.
sie 15, 2009, 14:01:21