Ostatnio, przeglądając leniwie w godzinach pracy najnowsze zdjęcia z sesji foto kolegi prowadzącego , mało nie udławiłam się przegryzaną właśnie kanapką. Nie mogłam oderwać wzroku od miejsca, w którym zwykle występują piersi. Kilkukrotnie odświeżałam obraz, że by się przekonać, że to co widzę, to nie błąd – nie, to prawdziwa ludzka kobieta – wróc – dziewczyna. Zobaczyłam popularny w pewnych kręgach “wieszak”.
Standardowy “wieszak” ma powyżej 1,75 m wzrostu i waży poniżej 55 kg. W zasadzie im jest wyższy i lżejszy tym lepiej. Nie wiadomo jakiej jest płci. Wiekszość podejrzewa, że to kobieta ale projektanci-geje woleli by widzieć w nim chłopca. Nie posiada piersi, bioder, pośladków. Jedynym atrybutem kobiecości pozostały włosy, zwykle długie. A i to wątpliwe, zważywszy iż długie włosy u facetów to dość częste zjawisko.
Nie wiadomo czy jest inteligentny. Nikogo to nie interesuje. Wieszak ma dobrze prezentować (sprzedawać) “szmaty”. Jest egzemplarzem skrupulatnie wyselekcjonowanym z setek tysiecy innych. Musi posiadać konkretne parametry. Obowiązuje model androgyniczny (z jęz. greckiego, dosłownie oznacza połączenie cech męskich i żeńskich w jednej istocie ludzkiej (andro – mężczyzna i gyne –kobieta). W pokazach chodzą coraz młodsze dziewczyny, prawie dzieci, które nie zakończyły jeszcze procesu dojrzewania więc nie przypominają kobiet.
Projektanci rozpasali się w swoich wizjach artystycznych, do ktorych niezbędne są im coraz chudsze modelki. Rzesze nastolatek i nie tylko, katują się i głodzą aby do wieszaka się upodobnić. Modelki z wycieńczenia umierają na wybiegach.
Biedna Marilyn, gdyby żyła w naszych czasach, uznano by ją za grubą i pewnie zeszła by z powodu anoreksji, zanim uzależniła się od leków.
O co w tym wszystkim chodzi? Czy to jest piękne? Komu podobają się “wieszaki” ręka do góry – Nie widze żadnych rąk.
Żaden z pytanych wyrywkowo facetów nie potwierdza ich atrakcyjności. Pies drapał facetów. Czy NAM się to podoba?
Dlaczego miliony kobiet dają sobie narzucać ustalony przez gejów model piękna? Nie dajmy ogłupić się chorym wizjom dyktatorów mody. Odmawiają nam prawa posiadania ud, bioder i pup. Lansujmy kult kobiecości we wszelkich, kragłych jej przejawach. Przywołajmy na nowo ikonę seksu Marylin Monroe. Także zresztą uwielbianą przez gejów
A teraz spójrzcie na jej zdjęcie. Nie wydaje się wam, że mogłaby troche schudnąć?….
Gościnie Dorota S.















aga says:
moja siostrzyczka
:*
gru 05, 2008, 16:05:52priscilla says:
podoba mi sie Twoje “pióro” i sense of humor
)
gru 05, 2008, 17:30:26Dorota G. says:
bardzo, bardzo, bardzo trafiony tekst. Też zadawałam sobie pytanie czemu tak sie dzieje. Ale dopiero teraz widzę że nie jestem sama w swoich poglądach
Dzięki Dorota!
gru 05, 2008, 18:49:46Maridal says:
Gdy już mówimy o bezpułciowości na myśl nasuwa mi się pewien obrazek polskiego malarza – Mehoffera. Namalował on Anioła.
http://www.gron.com/mehoffer/Aniol2.jpg
Podobno większość kobiet, gdy na niego patrzy widzi w nim rysy męskie, mężczyźni zaś urodę kobiety…
gru 05, 2008, 20:05:07luki says:
Wieszaki się promuje, wieszaki się pokazuje, fotografuje.. ale tak patrząc po ulicach czy nawet pracy – wieszaków nie widzę. Może dlatego, że nie pracuję w przedszkolu?
Ale do rzeczy – wmusza się nam obrazy wieszaków, przemocy, zdrad (te ostatnie to już TV). Chwilę później dyndają na ekranie balony, zatapetowane twarze pięćdziesięciolatek co wyglądają na dwudziestoparolatki. Mało kto zapamiętuje, że to tylko mistyfikacja. Pod spodem są ukryte prawdziwe zmarszczki (lub botox). Pożniej patrzymy na nasze życie i dochodzimy do wniosku, że jest szare i ponure, nic się nie dzieje. A do tego te wałeczki z boku, z przodu oponki. I jesiennozimowa deprecha gotowa. Filtrujmy więc świadomie obrazy, które tak próbują nam wtłoczyć do mózgu, dostrzgajmy piękno naszego życia.
gru 05, 2008, 09:50:03B. says:
A Rubens żył szczęśliwie ze swoją młodą pulchną małżonką ….
http://www.topofart.com/images/artists/Peter_Paul_Rubens/paintings/rubens046.jpg
… chyba podniósłby rękę
gru 05, 2008, 17:03:22