![]()
Ktoś kiedyś powiedział, że każdy z nas ma cały wszechświat za swoim własnym oknem, niezależnie od tego, gdzie mieszka i jakiej wielkości jest to okno. Podróże nas rozwijają, ale podobno nie trzeba wychodzić z domu, by zobaczyć kosmos. Każdy z nas może podróżować nie ruszając się nawet z łóżka – np. w snach.
Jakiś czas temu, włócząc się jak zwykle z moim psem Barim, zawędrowałem do moich ulubionych, nieczynnych już, torów kolejowych z Pruszcza do Lęborka. Jeśli lubisz zbierać kamienie, to polecam właśnie tę lokalizację (chodziłem tam za dzieciaka, bo jest to miejsce gdzie znajdziesz kamienie wszelkiej maści i pochodzenia – np. do procy).
Ludzie wymyślają rożne sposoby, by uwolnić się od myśli: medytują, nucą mantry, odmawiają różaniec, biegają, piją alkohol, biorą narkotyki – a ja polecam zbieranie kamieni. Nie ma chyba niczego tak wciągającego i oczyszczającego myśli.
Jak odnaleźć ten właściwy kamień? Ja mam taką zasadę, że zabieram do domu tylko dwa najbardziej odpowiednie. Tak więc za każdym razem gdy znajduję ten bardziej właściwy, odkładam poprzedni i szukam dalej.
CEL SZUKANIA. Znaleźć kamień, który zabiorę i zostawię w fajnym/ciekawym miejscu. Bo jeśli kamień, który leży na ziemi może podróżować, to do czego dopiero zdolny jest człowiek – np. ja?
Akurat miałem zagrać koncert w Filharmonii Bałtyckiej, więc pomyślałem, że zostawię go właśnie tam – w jakimś miejscu, gdzie będzie mógł słuchać dobrej muzyki. Jednak w czasie rozmowy z moją znajomą – Dorotą, wpadłem na pomysł, że dam „go” Leszkowi Możdżerowi, który akurat tego dnia, jak ja, grał w filharmonii. Tak więc po koncercie podszedłem do Niego i w skrócie opowiedziałem mu o „idei kamienia” – zgodził się wziąć „go” w podróż i albo zostawić w jakimś ciekawym miejscu lub podarować komuś, kto zabierze w jeszcze ciekawsze.
Jeśli kamień może wybrać się w podróż, to co dopiero my? A może ktoś, kiedyś mi go podaruję, bym zabrał go w ciekawe miejsce? Hmm…














aga says:
fajny pomysl coś jak wędrujące książki w skm-kach:)
lis 26, 2008, 15:41:55Sloonko says:
Hmm ciekawy pomysl
A ja sie zastanawiam czy ten kamien trafi moze kiedys do mnie
Moze sama kiedys poszukam za jakims ciekawym kamykiem i wysle go w podroz.
lis 26, 2008, 21:07:01Maridal says:
a ja musze jeszcze kiedys zbudowac latawca
lis 26, 2008, 14:04:01Jan. says:
A drzewo zasadziłes? jak nie to zacznij od tego…
lis 26, 2008, 15:49:58es says:
“Jakiś czas temu, włócząc się jak zwykle z moim psem Bartim” ….
lis 26, 2008, 12:32:03khajko says:
kiedys kiedys.. ;] bylo to chyba jakos w podstawowce jak jechalam gdzies na wycieczke, kolezanka powiedziala mi ‘przywiez mi cos, moze byc kamien’.. ciekawe gdzie on teraz jest.. =]
A mowiac o zbieraniu kamieni.. ja tez zbieralam je zawsze przy torach.. nie wiem skad oni je zwozili ale bylo tam mnostwo skamienialosci.. muszle i te sprawy =] swoja droga.. musze sie tam kiedys wybrac, zobaczyc czy cos ciekawego mozna tam jeszcze znalezc..
pozdr..
lis 26, 2008, 18:23:49Lilia-czarownica ze Wschodu says:
O kurczę, a ja nikomu nie dam swoich kamyków. Mam je wszędzie- na parapetach i na balkonie, w doniczkach i w skarbonce. Są moje! Niema co szastać z obcymi i w nieznane miejsca!
lis 26, 2008, 21:14:58A tak na marginesie, masz rację- nasz umysł niema granic i może zanieść nas wszędzie!
Więc zapraszam cię do mojego taty w Jużno-Sachalinsk w czasy, kiedy jeszcze żył, na piwo i krabie nóżki 70-centymetrowej długości. Już leci mi ślinka…
Siedzimy na brzegu morza Ochotskiego, które od oceanu Spokojnego oddzielają wyspy Kurylskie. Naokoło pełno śniegu, morze skute lodem, wszystko jest białe i tylko bardzo daleko na zaśnieżonej lodowej tafli widać czarne kropki, przypominające stado wron -są to rybacy. Łowią rybę z przerębi…
Na niebie słońce i wcale nie czuć mrozu, bo niema wiatru i jesteśmy ciepło ubrani. Tylko trzeba zdejmować rękawiczki, żeby obierać ze skorupy pyszne, jeszcze ciepłe krabie nóżki….. Widzisz to?
Maridal says:
Widzę
aż ciarki przeszły. A kiedy organizujecie jakiś zlot czarownic? Strasznie się za Wami stęskniłem. Ostatnio widziałem przelotem Darie
lis 26, 2008, 21:23:05Cynamonowa Panna says:
Mam kamień w kształcie serca, ma dziurę po środku, jak byłam małą dziewczynką podarował mi go ojciec. Zbierałam kamienie, to była moja ulubiona zabawa, Twoj a wypowiedź mi o tym przypomniała…
lis 26, 2008, 23:33:00Maridal says:
Ciekawe ile spadałby kamien z powierzchni morza na dno Rowu Mariańskiego – pewnie tak długo jak Alicja z krainy pewnej. Kiedys nurkowałem nad takimi uskokami, które mają 800 m głębokości. Pierwsze wrażenie gdy się tam patrzy to lęk wysokości
lis 26, 2008, 21:08:21