Wczoraj piliśmy w… Cafe Bookarnia

Ostatnio spacerując wieczorem po Sopocie, znów wybrałam się w kierunku ulicy Haffnera przy której znajduje się opisany wcześniej „cafe Zaścianek”. Tym razem jednak postanowiłam przejść się odrobinę dalej i jak się okazało wcale nie daleko Monciaka trafiłam na niezwykłe miejsce.

Bookarnia, bo o niej mowa, jest niesamowitym połączeniem kawiarni i księgarni. Można tu odprężyć się przy wyśmienitej kawie, gorącej czekoladzie czy orientalnych herbatach których mieszanki zmieniają się wraz z porami roku. Jeżeli zgłodniejemy, trafnym dopełnieniem napoju może być mufinka czy rewelacyjne ciasto marchewkowe. Lecz tym co wyróżnia bookarnie jest możliwość zaspokojenia głodu intelektualnego. Znajduję się tu bowiem dość okazały zbiór ksiażek, w każdym gatunku. Są zarówno książkowe perełki, klasyki jak i absolutne nowości wydawnicze. Możemy zatem przeglądać, wertować czy czytać ksiązki, a przy tym delektować się kawą. Kiedy już jakaś pozycja przypadnienam do gustu, możemy ja nabyć i zabrać do domu:).

Absolutnym plusem dla lokalu jest jego wystrój. Książki i kawa – na myśl przychodzi ciężki biblioteczny klimat, ale tu czeka nas niespodzianka. Wnętrze jest jasne, w biało kremowej tonacji z czarnymi akcentami pokrytymi tekstem co nadaje nowoczesnego stylu. Są tu niskie wygodne kanapki i fotele oraz światło nie uciażliwe, jednak pozwalające na swobodną lekture. I uwaga alergicy, ani śladu bibliotecznego kurzu!!;)

Niewielki lokal mieści trzy stoliki na dole i dwa na niedużej antresoli. Bookarnia to nowatorskie rozwiązanie dla całej rodziny, wskazują na to nie tylko pozycje książkowe ale także cykliczne spotkania. Obecnie w niedziele odbywa się czytanie bajek dzieciom, wspomagane przez akcje „cała Polska czyta dzieciom”, a w niedalekiej przyszlości mają się rozpoczać spotkania z pisarzami i wydawcami.Szczerze polecam wizyte w Bookarni, szczególnie teraz w jesienne wieczory, ale uważajcie. Jest to miejsce szalenie uzalezniające!

Dorota.

Sopocka bookarnia (Sopot, ul. Haffnera 7/9)


2 responses so far, want to say something?

  1. Jan. says:

    Bylem i sprawdzilem… klimacik jest to przyznaje – ale ciezko spocik dostac… malo miejsca;) Upatrzylem sobie miejscowke na balkonie, niemniej … 2 starsze panie oblukaly mnie znaczaco dajac do zrozumienia zebym spadal;) bo nawet przy pustych filzankach nie zejda z fotelikow:) grrr. Fajne miejsce!

  2. Hermanowicz says:

    A ja miałem zaszczyt czytać “Grę w klasy” … o 04:30 w sobotę … gdy wszystkie sowy i susły śpią … Byłem wykończony – leciałem tego samego dnia do Rzymu … ale poszedłem. Dziękuję za wpuszczenie mnie !!!

Dodaj komentarz

***************************************