Ha, wczoraj wraz z prespektywą nudnego wieczoru postanowiłem zaszalec przy bro. Well do niezobąwiązującego upicia się jak zwykle przyłaczył się Mario. Padło na Józefa. Lokal w sam raz na ten cel. Było klimatycznie, piwo Żywe smakowało wyśmienicie w otoczeniu gadżetów z dawnych czasów, skrzypiących mebli, sepiowych fotografii, ha! są nawet jakieś prastare spodnie (czyżby po Józefie?), wiszące na sznurku pod sufitem.
Trzeba przyznać, że Żywe wali po “berecie” całkiem sympatycznie i ekonomicznie (po drugim kufelku jakbym wypił cztery, a więc cena 7,5 pln za jednen nie odstrasza), - do tego w tle co raz leci fajny song: Pink Floyd, Coldplay, Radiohead itp…, no i jesteśmy my, a to najważniejsze
Jozef nie lubi palaczy, ale to nie szkodzi, bo na faje można wyskoczyć przed klub i kipować do specjalnych “kipownic”. Podczas takiego wyskoku można pogadać o “pierdołach” z nieznajomymi
Ostatnio spotkałem tam fana mojego ulubionego serialu i bohatera – dr House’a. Potem powrót do środka, szybki szot z miodu pitnego i znowu jest ciepło…

jan & maridal
Café Józef K., Sopot, ul. Kościuszki 4/1b















Jan. says:
Ahh ostatnie photo to ziom Mario! Wszystkie zdjęcia ogólnie lekko z blurem – ustalmy że to było zamierzone;)
paź 16, 2008, 20:02:46Aim says:
Chyba wręcz słusznie, że rozmazane, bo nie wygląda na najlepsze zdjęcie Mariusza
paź 16, 2008, 21:58:06Maridal says:
Śmialiście się ze mnie to usunąłem
Zamknąłem oczy i zniknąłem
paź 16, 2008, 22:08:54Sloonko says:
Ee wrzuc z powrotem! Fajne foto
Mila mordka do poogladania 

paź 16, 2008, 22:20:15Blurek nadaje specyficzna atmosferke
A kufelki piwska wygladaja apetycznie, slinka cieknie
Jan. says:
Mario nie bądź miętki pokaż metki!
paź 16, 2008, 22:23:58Maridal says:
Chyba majtki
paź 16, 2008, 22:29:43hajko says:
besssssensu ja nie zdazylam zobaczyc.. co to za foto? que pasa? ;]
paź 16, 2008, 08:43:00Jan. says:
Mario się zawstydził!
paź 16, 2008, 16:06:07